księga gości


2012
marzec
2011
październik
luty
2008
luty
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj



WAŻNE!!!

Jedziesz samochodem?!
Nie pij!!!


BooKi

DobreKsiążki

KKKK

KDC

Greg


EROTIC

Pepino

SEXmarket

SeXi

SeXi

SeXi

SeXi

SeXi


Troszkę InnE BLOGaski?!?

SKB

"NARKOMANka"

"Kiedy-umre"

"Pamiętnik-Zmarłego"


HELP

Polskie Serce

Dziecko w sieci

KrEw

Pomóż!

PaJaCyK!!!


zNaJoMkOwIe

Mardzola :)

Świat zdjęć!

Fotki Dzikiej

Clauuudia

PoEmSy

{Elodi}

AliG87

-MetalGirl9-

^AmistaT^

?madziala?

!!kata7!!

)(SodzU)(




*
lay by sandra
powered by blog.pl

Swistak - darmowe aukcje internetowe

No i stało się...


Jestem Mamą! Nasza Niunia jest już z Nami! I daje Nam mnóstwo radości! Co dzień to czymś nowym Nas zaskakuje! A cokolwiek by nie zrobiła to jest to po prostu OBŁĘDNE! Wiedziałam, że kocha się swoje dzieci, ale nie wiedziałam, że z każdym dniem coraz bardziej się zakochuje w tym małym stworzeniu?! Coś niesamowitego.... i Choć Niunia jest z Nami już prawie trzy miesiące to wydaje mi się, że to niemożliwe, aby już tyle czasu minęło!!!
ehhh... można by było dużo pisać... ale nie wiadomo od czego zacząć! ;) tak, więc napiszę tylko, że KOCHAM KOCHAM KOCHAM i jeszcze raz KOCHAM.... :)***

Mariola - MAMA :)

luzikgirl 2012-03-09 22:22:30
skomentuj (0)
Jestem w ciąży...


Taaa udało się... i wcale nie trzeba było czekać na żadną miesiączkę tylko od razu działać!
I w sumie od pierwszego strzała Nam się w końcu udało - po dwóch latach próbowań jestem w jakże upragnionej ciąży... to już prawie 30tydzień - mała daje mi do wiwatu swoim akrobacjami i piruetami tam wewnątrz, choć nie ukrywam, że jest to bardzo przyjemne uczucie czuć w sobie ŻYCIE stworzone przez MIŁOŚĆ dwojga ludzi. Coś niesamowitego...
I choć odo ostatniej wizyty wpadam w dołki po informacjach od ginekologach na temat mojego stanu zdrowotnego to nie poddaję się! Walczę, a wszystko to dla mojej Kochanej Niuni! :) Wiem, że to sie kiedyś opłaci...
Jeszcze dam radę te dwa miesiące z cukrzycą (kłuciem się 6razy dziennie, aby kontrolować wysokość cukru we krwi, dziwną dietą, gdzie muszę ograniczać moje ulubione dania...), anemią, jakimiś problemami z nerkami. A teraz jeszcze prawdopodobnie mam coś z krzepliwością krwi nie tak :/ ehhh... mam nadzieję, tylko że malutka ma się w porządku :))) bo to jest dla mnie w chwili obecnej najważniejsze. Dla Niej WSZYSTKO!

A już nie mogę się doczekać piątku! :) Mają przyjechać już mebelki dla Dorci i pokoik będzie już prawie prawie gotowy do przyjęcia Niuni :) Jeszcze tylko parę rzeczy i pozostanie czekanie na AKCJĘ PORODOWĄ... której niestety strasznie się obawiam buuu... Ale nie ja pierwsza i nie ostatnia :P trzeba przez to jakoś przejść ;) DAMY RADĘ!

Pozdrawiam,
Mariola

luzikgirl 2011-10-06 10:59:49
skomentuj (0)
szczęśliwa...


Nawet nie jestem w stanie opisać mojego szczęścia!

Niepotrzebnie się obawiałam całego tego zabiegu! Co prawda na początku wszystko było przeciwko jego odbyciu się: niespodziewana miesiączka zaraz przed zabiegiem (ni stąd ni zowąd), potem w szpitalu nie byli pewni mojego terminu - musieli sprawdzać czy oby na pewno dobrze mówię, w końcu późniejszy termin, bo nie we wtorek miałam przeprowadzoną laparoskopię tylko w środę (już nie zdążyłam się zakwalifikować na wtorek!) Ale na szczęście jestem już w domciu, koło mojego męża, cała, zdrowa i baaardzo szczęśliwa! Zabieg się udał, nic mnie nie boli, tylko jeszcze chwilami mnie ściąga w operowanych okolicach i muszę uważać, aby nie robić gwałtowniejszych ruchów! Nie mogę się też za bardzo śmiać :D A niestety z trudem mi to przychodzi, zwłaszcza kiedy mój Rafał krzyczy  na mnie: "zostaw to!", "nie ruszaj tego", "ja to zrobię!" itp. :) Choć nie przeczę, bo jest to bardzo miłe...

Teraz jeszcze tylko odebrać wyniki (to za jakieś2-3tygodnie), z nimi udać się do Wojtysia i może już za chwilę będę w ciąży? Hmmm... już nie mogę się doczekać! :)) Najpierw musi przyjść miesiączka, odejść i do ROBOTY :D Suuuper!

Mariola

luzikgirl 2011-02-25 00:53:12
skomentuj (1)
boję się

Boję się...

Za parę godzin mam się stawić w szpitalu na Kopernika! W celu wykonania zabiegu Laparoskopii. Z jednej strony cieszę się, bo dzięki temu w końcu będziemy mogli z moim mężem starać się o Dziecko! A z drugiej strony Boję się i chciałabym mieć to już za sobą! Ale czego się nie robi, aby zostać (Super)Mamą. :)


Boję się...

Zostać Mamą! Z jednej strony strasznie tego pragnę! Pragnę mieć takiego Kochanego Szkraba! A z drugiej? Czy oby na pewno się nadam? Czy będę dość wystarczająco dobrą, kochaną Mamą? Czy dorównam Swojej Mamie? Która jest NIESAMOWITA! Owszem nie zawsze było kolorowo! Ale to się nie liczy... warto pamiętać o tym co Dobre!


Boję się...

... dalszego życia! Jeszcze tyle przed Nami! Chciałabym żyć, móc żyć na luzie, bez stresu, ale nie mogę! Cały czas myślę o Moim Tacie! Dlaczego mi Go tak strasznie brakuje? Przecież nie miałam z Nim nigdy super kontaktu! Bo zawsze Tata był w pracy, a jak nie pracował to był pod wpływem alkoholu! Tyle przykrych rzeczy spotkało nie tylko mnie z Jego strony! A mimo to tak strasznie boli, gdy myślę o Nim! Tak bardzo chciałabym z Nim się zobaczyć, porozmawiać, powygłupiać! Tak po prostu... chciałabym, żeby był, ale niestety... już Go nie ma. Nie ma i nie będzie! To wszystko nie TAK! Dziś wiem, że nie ważne jakim był Tatą, dziś Wiem, że pomimo wszystko Kochałam Go i nadal Kocham! Ciągle o Nim myślę, ciągle Go wspominam! Mając nadzieję, że teraz po śmierci ma więcej dla mnie czasu i czuwa nade mną! że pokieruje mnie w tym dziwnym świecie!!! że jest po prostu ze mną

... boję się ...


Mariola

luzikgirl 2011-02-20 23:44:24
skomentuj (0)
Zbyt dużo myśli w mej głowie! :/

Tych dobrych - pozytywnych i niestety tych złych - negatywnych! :( Tyle się dzieje, że już nie wiem co! Co robić i co o tym wszystkim myśleć! Po prostu jednymi słowy gubię się w tym świecie, gubię się w samej sobie! I jak tak długo jeszcze będzie?! Nie wiem! Ale na pewno nie chcę dłużej trwać tak w takim stanie! Bo ten stan mnie coraz bardziej przygnębia.
Po pierwsze studia! Przybija mnie ta sesja! Co prawda już trzecia z kolei, ale ... jak do tej pory najgorsza! Chemia kosmetyczna niby zaliczenie, a jest cholernie ciężko. 12 lutego mam ostateczne zaliczenie! A jak nie zaliczę wtedy?! To co?! Koniec ze studiami?! Następnie Patofizjologia - kolejny koszmar mój! Nigdy nie byłam dobra z opisówek! Niby mocna w gębie jestem, nigdy mi się buzia nie zamyka, a mimo to będzie wielki problem z wykuciem tych 15wykładów na blachę! I napisanie tego tak, żeby babeczce wystarczyło!!! No i jeszcze Fizjologia! Bożeee jak ja nie cierpię tego przedmiotu, a jeszcze bardziej babki, która ją wykłada! Tak, więc istny dramat! Ale jeszcze się pocieszam, że mimo wszystko zaliczę! Że przecież nie jestem sama w podobnej sytuacji! :(
A po drugie MIŁOŚĆ? No właśnie Miłość! Czy ona w ogóle istnieje? Czy to może jest tak, że pierwszy etap to ZAUROCZENIE? A drugi to PRZYZWYCZAJENIE? Które łączy i trzyma dwoje ludzi RAZEM? Ja już sama nie wiem! I z tego powodu wariuję! Tamten rok akademicki nie był dla mnie łatwy, ale nie z powodu studiów, a z powodu mieszkania z Moim Facetem. Bardzo często byłam przygnębiona, bardzo często płakałam! Dla Niego to była próba zwrócenia uwagi na siebie i histeria, ale mnie to wszystko było spowodowane BRAKIEM Jego Osoby! Ale sami zapytacie jak to możliwe, żeby dwie osoby razem mieszkały, i żeby jedna odczuwała brak drugiej?! No właśnie tak było! I w tym roku jeszcze niekiedy tak bywa! :( Może troszku mniej? A może to ja się już zdążyłam przyzwyczaić? Nie jako zdążyłam to zaakceptować? Po zaręczynach myślałam, że coś się niecoś zmieni! Owszem na chwilę! A potem?! Potem znowu te same sprzeczki, kłótnie, problemy, fochy... Raz mniej wkurzające sytuacje, raz bardziej i tak w kółko! I czy tak wyglądać moje życie!? Niby ślub organizujemy na 25lipca 2009roku! Ale czy to ma sens?! Kiedy on będzie się sprzeczać, żeby nie brać jakiejś lepszej, droższej orkiestry!? Bo wg Niego to już wesele z pompą! Że to wesele na pokaz! Że Jego rodziców nie stać na taką. Ale gdyby mu zależało na tym weselu, na mnie to przecież mógłby sobie spokojnie odłożyć jakąś kasę! tymbardziej, że zaniedługo będzie już pracował!!! Ale nie! On nie potrafi! :( Na razie mamy 3rzeczy załatwione: sala, orkiestra, kamerzysta z fotografem! Ale czy dojdzie do tego dnia i do tej uroczystości?! To się okaże, to się zobaczy! Musi mi niestety COŚ udowodnić! Więc CZEKAM...


luzikgirl 2008-02-04 13:13:49
skomentuj (1)
Dawno mnie tu nie było i...

długo mnie nie będzie, albo i w ogóle! Właśnie przed chwilą wpadł mi do głowy pomysł nowy, że raczej rozstanę się z blogiem, z pisaniem notek, a tym samym niejako z Wami! Nie chcę mi się za bardzo pisać! Bo ostatnio zbyt dużo się działo! A nie mam czasu jak i mi się nie chce tego wszystkiego opisywać! Więc napiszę Wam tylko i wyłącznie

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I WSZYSTKIEGO TEGO CO NAJLEPSZE!

3majcie się! Pozdrawiam!


luzikgirl 2006-12-29 10:12:08
skomentuj (2)
Buuu... KOLOKWIA - 3mać Kciuki!


No właśnie coraz więcej u mnie na uczelni tych testów, kolokwiów i wszystkiego innego! No niestety powolutku zbliżamy się do sesji ziomwej! I tak o to:
Kolokwia, które już były:
27 października - Chemia - co prawda kartkówka ze stężeń, co było dla mnie wtedy czarną magią, teraz jeszcze szarą ;) i niestety nie zaliczona jak na razie jedna rzecz(!)
8 listopada - Kolokwium z Anatomii to był HardCore! ;) Jak się nie mylę to na 15pytań chyba jedno źle zakreśliłam! :)
8 listopada - Kolokwium z Informatyki (boshee jak to w ogóle brzmi - ale mniejsza z tym) zaliczone na 4,0 (strasznie niesprawiedliwie gościu mnie ocenił!!!)
9 listopada - Kolokwium z Kształtowania sywletki i postawy ciała - to był kolejny HardCore! :D nic dodać nic ująć - wszystko napisane (a może raczej przepisane z zeszytu?!) ;)
Kolokwia w najbliższej przyszłości:
21 listpada - Kolokwium z Promocji zdrowia - jestem Jego bardzo ciekawa!
24 listopada - Kolokwium z Chemii - łeee somebody's help me?!
27 listopada - Kolokwium z Biologii z Genetyką - tutaj BIG Stress!
6 grudnia - (prawdopodobnie) Kolokwium z Anatomii - tu już chyba nie będzie takiego HardCore'u? Szkoda!
7 grudnia - Kolokwium z Ustawodawstwa - ciekawe co TO będzie?! Myślę, że dość proste pytanka będą? :)
19 grudnia - Kolokwium z Języka Angielskiego - tu myślę: LUZIK! Ale jak wyjdzie w praktyce?! To się okaże!
Pewnie znając życie jeszcze coś doskoczy do przyszłych kolokwiów, ale i bez tych jeszcze niezapowiedzianych mam sporo nauki! Nic tylko siedzieć nad książkami! No nic w takim razie zmykam!!! 3majcie moćno kciuki! Buziaki!

ps. 3mam moćno kciuki za maturzystów na próbkach! Powodzenia!


luzikgirl 2006-11-14 18:32:46
skomentuj (0)
No to się zaczęło!


Buuu... mam tu na myśli kolokwia, zaliczenia itp. Np. Dzisiaj za 3 godzinki mam pierwszego kolosa Anatomii, którego się bardzo bardzo obawiam. Niby Gościu od Anatomii stwierdził, że będzie bardzo łatwy, że dotyczyć będzie tylko ogólnych rzeczy, to ja i mimo tego się boję! Po Antomii mam kolejne kolokwium z Infy! :) Czuję, że tu powinno być w porząsiu... Natomiast jutro mam następne kolokwium z Kształtowania sylwetki i postawy ciała! Grrr... będę chyba musiała dzisiaj troszkę posiedzieć nad zeszycikiem! :/ Później 21 listopada kolokwium z Promocji Zdrowia i z Biologii z Genetyką 27 listopada! No już nie wspominam o co tygodniowych kartkówkach z chemii! (A wszystko za sprawą jednej panny, która ma tupet nie z tej ziemii!) Już pierwszą - ostatnią kartkówkę mam niezaliczoną ze stężeń! Grrr... niby byłam u panny na korkach, żeby mi to wytłumaczyła, ale nic z tego! Jeszcze gorzej nic nie wiedziałam! Więc podziękowałam jej za udzielanie korepetycji! I teraz poszukuję kogoś naprawdę dobrego, kto by umiał wytłumaczyć to zupełnie po chłopsku! Żebym mogła to pojąć!!! Bo inaczej będzie ciężko z Chemią! POMOCY!!!
Poza Tym ostatnio znowu miałam spięcie z Moim Rafim! Czasami już po prostu nie wytrzymuję! Szkoda tylko, że dzięc po jakby kłótni jest wszystko GREAT, a nawet lepiej niż GREAT! A potem i tak wszystko wraca do normy! Chciałabym, żeby było tak jak dawniej! Ale niestety nie jestem sama w stanie tego zdziałać! A jak będzie?! To sama nie wiem! Czas pokaże! Muszę być dobrej myśli, bo przecież nie wyobrażam sobie... najgorszego! :( No nic ja pomykam na zajęcia, bo nie chciałabym się spóźnić na niemca! :) Przynajmniej jakiś przyjemny wykład! Buziaki!


luzikgirl 2006-11-08 11:54:18
skomentuj (2)
Zzzima! :/








Buuu... niestety faktem jest, że zaczął sypać śnieg! :/ Co mnie wcale nie cieszy! Jak pomyślę o teraźniejszej jeździe samochodem to... aż mi ciarki przechodzą! Grrr... a w dodatku ta niska temperatura! Szczerze powiedziawszy to myślałam, że ludzie od prognozy robią sobie jaja z tym śniegiem, ale niestety... Niepotrzebnie się łudziłam, iż będzie jeszcze jesień! Nie pozostaje Nam nic innego jak teraz czekać na święta! :)
A tak poza tym co u mnie?! Życie jakoś leci teraz jestem dłużej na hausie, bo wczoraj było 1 Listopada, więc wszyscy jeździli odwiedzać groby. Toteż i my jeździliśmy! I tym samym do poniedziałku mamy wolne na uczelni (i tak trzeba odrobić zajęcia z czwartku i z piątku!). A jeśli jesteśmy przy uczelni to jest ok tylko, że nauki w cholerę!!! I co zaczyna mnie coraz to bardziej przerażać! W następnym tygodniu mam 3 kolokwia i jedną kartkówkę/sprawdzian! Później 27listopada kolejny oraz 6 i 7 grudnia następny! A pewnie coś w między czasie jeszcze wypadnie! Więc jak sami widzicie nie jest lekko! No nic ja w takim razie mykam do nauki, bo potem muszę jechać na zakupy! Mam nadzięję, że objadę bez niczego?! buźka!


luzikgirl 2006-11-02 11:14:57
skomentuj (1)

Polskie Centrum Reklamy